przez itayara 24 maja 2008, o 16:53
dobrze że to był raczej kameralny ślub, sama rodzina i najbliżsi znajomi...którzy traktowali poprawiny raczej jako okazję do dobrej zabawy i jedzenia, nie jak rewie mody, po ślubie byłam skonana, gdyż spalam tylko 2 godziny a jeszcze ta ciąża, zanim przygotowałam z mama i kucharkami sale do kolejnego dnia imprezowania, czas zleciał, po ślubie dochodziłam do siebie jeszcze przez tydzień